Dziś post, który powstał głównie na potrzeby mojego pictorialu zamieszczonego na stronie. Przedstawię Wam podstawowe pędzle do makijażu, które każda z Nas powinna znaleźć w swojej kosmetyczce oraz powiem krótko o kosmetykach, które są podstawowe i w moim odczuciu niezbędne do dziennego makijażu :). Tak więc zaczynamy
Pierwszy pędzel bez którego nie ma roboty :) to pędzel do pudru (sypkiego lub w kamieniu)- bardzo ważne jest aby zaraz po nałożeniu podkładu,utrwalić go właśnie pudrem w miejscach szczególnie przetłuszczających się, czyli za zwyczaj tzw strefa T (czoło-nos-broda). Moim ulubieńcem ostatnio jest
pędzel, ze sztucznego włosia-zakupiony w Hebe za ok 15 zł. Nic się złego z nim nie dzieje, ładnie rozprowadza produkt. Mogę śmiało go polecić. Zasada co do pędzla tego typu-im bardziej puchaty tym lepiej :)
Kolejny to pędzel do nakładania cieni- ja w swojej kolekcji mam kilka,za równo syntetyczne jak i z naturalnego włosia. Te pierwsze świetnie sprawdzają się do nakładania produktów w kremie, zaś te naturalne ładnie "nabierają" cienie w kamieniu.To, który każda z Was polubi zależy od indywidualnych upodobań. Przestrzegam Was, przed kupowaniem pędzelków o włosiu podobnym w dotyku to tych które mają farby akwarelowe dla dzieci. Drogeryjne zestawy też raczej omijajcie szerokim łukiem. Jako przykład dobrych i tanich pędzli mogę polecić Hakuro (pierwszy od góry)lub te zakupione w sklepie Golden Rose(drugi od góry)-te ,które posiadam ja są z naturalnego włosia.Nadszedł czas na trzy pędzle do zadań specjalnych....
Pierwszy z nich do tzw blendowania-czyli po prostu rozcierania granicy cienia aby nie wyglądała brzydko i ordynarnie. Ja w swojej kolekcji posiadam póki co jeden :( , jestem na etapie szukania drugiego, nieco mniejszego. Ten pędzelek jest niezbędny, jeżeli chcemy aby nasz makijaż wyglądał estetycznie
Drugi to pędzel do linera oraz ogólnie robienia kresek- to maleństwo jest bardzo przydatne do robienia kresek cieniami,szczególnie na dolnej powiece w linii rzęs. Jesteśmy w stanie zrobić nim precyzyjną kreskę z gwarancją, że nic nam się nie osypie i nie będzie za gruba. Taki pędzelek nie musi być dużą inwestcją,ważne aby nie był twardy. Ja posiadam z Sephory ale wiem, że Hakuro, Maestro czy nawet Essence mają takie w swojej ofercie.
Ostatni pędzel to naprawdę maleństwo- ja w swojej kolekcji posiadam dwa-jeden ze stożkowym czubkiem a drugi kuleczkę. Są to pędzle do precyzyjnego nakładania cieni, głównie w kąciki oczu. Idealne przy małych powiekach. Dzięki temu, że są dość puchate, można przy aplikacji cienia delikatnie go rozcierać. Naprawdę Wam polecam- tym bardziej, że koszt takiego pędzelka również nie jest wysoki.Na koniec dwa pędzle, które moim zdaniem nie są "must have" ale ja bez nich obyć się nie mogę- pędzel do podkładu (ten różowy, dedykowany jest do różu jednak mnie sprawdza się świetnie jako pędzel do nakładania podkładu ponieważ jest dość zbity). Drugi to pędzel do bronzera. Bardzo ładnie nanosi produkt, nie powoduje tworzenia się plam. Dla nie konturowanie twarzy jest bardzo ważne dlatego i narzędzie do tej czynności jest niezbędne :)

Temat pędzli omówiony, przejdźmy do podstawowych kosmetyków:
w moim odczuciu niezbędnik to
-podkład
-korektor pod oczy- w jasnym odcieniu
-puder w kamieniu lub sypki
-tusz do rzęs
-cienie w neutralnym kolorze- polecam Wam szczególnie matowe brązy
-produkt do brwi -kredka lub cień w odpowiednim kolorze
-jak już wspomniałam dla mnie bronzer również zalicza się do "must have" (polecam Wam z W7 Honolulu)
Wszystkie te kosmetyki i ich rodzaje to indywidualna sprawa każdej z Nas-zależy to od cery, gustu i innych czynników. Chciałam jednak zwrócić Waszą uwagę na cienie- dobrze jest na początek inwestować "z głową". Polecam Wam dlatego cienie firmy Inglot-szczególnie te w systemach freedom. Cena kasetki na 4 cienie to koszt ok. 14zł- a wkłady mieszczą się w przedziale 13-16 zł. Z tymi produktami bardzo dobrze się pracuje, mają mocną pigmentację, nie osypują się oraz świetnie można je blendować. Na początek będą w sam raz :). Poniżej przedstawiam Wam swoją kolekcję tych właśnie cieni- zwrócicie uwagę, na "trójkę" brązów- koszt 16zł- funkcjonalność MEGA! Tym zestawem można zrobić za równo makijaż dzienny jak i wieczorowy, cienie nadadzą się również do brwi.
Mam nadzieję, że post okazał się pomocny :)
Poniżej linki do sklepów internetowych, w których kupicie wiele rzeczy przedstawionych dziś przeze mnie
Pozdrawiam
N.






















