sobota, 23 sierpnia 2014

Makeup Revolution -Romantic Smoked - recenzja :)

Witajcie :)

Dziś zapraszam Was na recenzję, świetnego moim zdaniem,produktu -paletki Makeup Revolution -Romantic Smoked.


Krótko ogólnie o cieniach : świetna pigmentacja, nie osypują się, myślę że będą idealne dla osób, które mają skłonność do uczuleń na cienie - ja mam ten problem np w przypadku cieni MUA, tutaj na szczęście się to nie zdarzyło. Paletka zawiera 12 cieni do powiek- 6 perłowych oraz 6 matów, co czyni ją niezwykle uniwersalną. Gama kolorystyczna również szeroka, od bieli, po beże,brązy i fiolety, jest również ciemny grafit-prawie czarny. Poniżej opiszę Wam wszystkie kolory. Niestety musiałam zastosować numerację, ponieważ cienie nie mają swoich nazw.

Tak się prezentują swatche, zrobione na bazie do cieni:

  

1- biały perłowy cień
2-czekoladowy, perłowy, średni brąz
3- dla mnie jest to kolor między beżem a brudnym różem, również perłowy, bardzo naturalny
4- szary perłowy, można się w nim dopatrzeć brązowych tonów
5-dla mnie to perłowy,chłodny beż
6- piękny bordowy,perłowy kolor o żywym odcieniu
7- matowy,jasny brąz  (fajnie komponuje się z nr 8 w makijażu dziennym)
8-matowy, średni brąz idealny w załamanie powieki)
9-matowy, chłody,brudny  fiolet
10-matowy grafit,do czarnego brakuje mu dosłownie ton
11-matowy, ciemny fiolet (idealny w połączeniu z nr 9)
12-matowy,jasny beż, świetnie się sprawdza pod łukiem brwiowym


Podsumowując : świetny produkt za małe pieniążki -cena ok 20zł. Nie posiadają zapachu, nie zbierają się w załamaniach, są trwałe, łatwe w aplikacji, przy blendowaniu również nie sprawiają trudności. Ja swoją paletkę dostałam na urodziny ale wiem , że została zakupiona w sklepie http://mintishop.pl/ . Dostępna jest również na http://cocolita.pl/ .

Poniżej przedstawiam makijaż wykonany tą paletką :)

 

A czy wy macie jakieś wrażenie po użyciu cieni tej firmy?

Pozdrawiam

N.

Ps: Już niedługo kolejna recenzja, tym razem paletka Technic Electric - Beauty Bright :)

 



 




wtorek, 22 lipca 2014

Make Up Revolution -Beloved , Golden Rose- Vision Lipstick 110

Witajcie

Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch pomadek: Make Up Revolution -Beloved oraz Golden Rose- Vision Lipstick nr 110. Tak prezentują się pomadki:












Swatche (po lewej światło dzienne, po prawej efekt w słońcu):








Ciemniejsza to Golden Rose, jaśniejsza MUR

Zacznijmy od Make Up Revolution - dostałam ją w prezencie, była wybrana przez internet, tak więc nie miałam pojęcia o jej konsystencji oraz pigmentacji. Jeśli chodzi o to pierwsze,na początku jest dość toporna,jednak pod wpływem ciepłoty ust robi się bardzo przyjemna w użyciu. Pigmentacja dość słaba-przynajmniej jak dla mnie i osób, które maja podobny problem jak ja-czyli naturalny ciemny kolor ust. Wiele jasnych pomadek po prostu nie daje takiego efektu jaki  powinny, sądząc po kolorze. Utrzymuje się do 3h bez problemu, wyjątek stanowi spożywanie posiłku lub napoju. Wtedy jest troszkę gorzej. Ogólnie jak za cenę 5,90 uważam, że jest warta wydania tych pieniążków. Można ją kupić np na http://www.mintishop.pl


Golden Rose- Seria Vision Lipstick ....skusiła mnie ponieważ jest polecana przez blogerki i vlogerki. Wybrałam nr 110 -brudny róż. Pierwsze moje wrażenie- rewelacja! Niby matowa, bez drobinek,  jednak wykończenie ma dość kremowe, bardzo przyjemne na ustach.Łatwo się nakłada. Długo się utrzymuje,nawet po posiłku czy napoju nie zostaje zmyta. Świetnie nawilża. Ogólnie jest warta polecenia bez dwóch zdań, tym bardziej za cenę 9,90. Na pewno sięgnę po inne kolory z kolekcji.Swoją pomadkę zakupiłam w galerii handlowej, w sklepie firmowym. Możecie też dostać ją na http://sklep.goldenrose.pl/





Dajcie znać jakie macie wrażenia w związku z pomadkami tych firm, może polecacie jeszcze jakieś inne?

Pozdrawiam
N.








niedziela, 13 lipca 2014

Kolorowe makijaże paletką No Name

Witajcie :)

Dziś na moim blogu pierwszy raz makijaże, co prawda zdjęcia pojawiły się już na moim funpage, jednak nie ma tam nic o kosmetykach z jakich korzystałam. Docelowo tak właśnie będzie, że więcej informacji zawsze znajdziecie tu :), tak więc zapraszam.

Oba makijaże wykonałam paletką cieni,którą kupiłam dawno temu na allegro-nie ma żadnej nazwy. Jej jakość pozostawia wiele do życzenia,cienie bardzo się osypują, przy blendowaniu praktycznie niką,a ich pigmentacja również jest kiepska i bez bazy na powiekę niezbyt dają radę. Wielkim trudem udało mi się osiągnąć to co przedstawiam wam na zdjęciach.

Makijaże wykonałam następującymi kosmetykami:

1. Podkład Rimmel Wake Me Up- 200 Soft Beige
2.Baza pod cienie -KOBO
3.Tusz do rzęs- Wibo Growing Lashes
4. Liner w żelu z Rimmela-kolor czarny
5. Róż wibo- kolor nr 9
6. Kredka do brwi- Catrice kolor 030 Brow-n-eyed Peas


oraz wspomniana paletka cieni





A na koniec efekty mojej pracy:

Neonowy makijaż w różu i fiolecie




Makijaż mundialowy ;) we włoskich barwach



Jak Wam się podoba?

Pozdrawiam serdecznie

N.

 




piątek, 11 lipca 2014

Zapraszam na fanpage o makijażu

Witajcie

Troszkę ostatnio zabrakło wpisów,a to tylko dlatego ,że moją uwage skupił makijażowy fanpage,który założyłam.Serdecznie Was na niego zapraszam :).

https://www.facebook.com/trocheomakijazu

A już niedługo na blogu recenzje paletek z MUA, Make Up Revolution oraz Technic wraz z makijażami.


Pozdrawiam Was

N.

niedziela, 18 maja 2014

Wiosenne Risotto z ziołami prowansalskimi lub cukinią

Witajcie :)

Dość długa przerwa nastąpiła...postaram się aby była ostatnia. W obecnej chwili mam jakby więcej czasu...więcej czasu spędzam również w kuchni. Dlatego też dla Was dziś....przepis na pyszne risotto.

Do naszego risotta potrzebne będą:

-ryż do risotto-najlepiej odmiana Arborio
-parmezan ok 15 dkg
-masło
-zioła prowansalskie
-mała cebulka
-ząbek czosnku
-sól i pieprz
-szafran(opcjonalnie dla koloru)
-bulion drobiowy lub warzywny


Podstawą dobrego risotta jest ryż,parmezan i masło-bez tych trzech składników nie ma opcji na zrobienie prawdziwego w smaku risotta. Nie da się ich niczym zastąpić uzyskując ten sam efekt.

W oddzielnym naczyniu przygotowujemy bulion. Na patelnię dajemy pół łyżeczki masła,następnie wrzucamy cebulkę,kiedy się zeszkli dorzucamy czosnek. Następnie zasypujemy ryżem. Czekamy aż ryż stanie się przezroczysty i zalewamy go bulionem,aż cały zostanie przykryty (pierwsze podanie płynu możemy wykonać białym wytrawnym winem zamiast bulionem,potrawa będzie bardziej wyrazista w smaku). Kiedy bulion się wchłonie,dolewamy kolejną porcję. Czynność tą powtarzamy w czasie około 20 minut (mniej więcej tyle potrzebuje ryż aby zmięknąć). Kiedy na patelni mamy już ryż o "papkowatej" konsystencji jednak nadal jędrny dosypujemy zioła-wedle uznania oraz garść startego parmezanu. Dusimy pod przykryciem około 10 minut. Następnie wyłączamy ogień, pozostawiamy patelnię na ciepłym palniku- do naszego risotta wsypujemy kolejną garść parmezanu oraz  dodajemy łyżkę masła. Przykrywamy pokrywką i zostawiamy na ok 10 minut aby wszystko samo się rozpuściło. Po tym czasie mieszamy potrawę i gotowe :)

W opcji z cukinią risotto robimy dokładnie tak samo, przy czym zamiast ziół dodajemy pokrojoną w kostkę,wcześniej przesmażoną na maśle cukinię.


Smacznego :)

sobota, 22 marca 2014

Smacznie na wiosnę....pstrąg z folii z cytrynką i koperkiem

Witajcie :)

Wiosna pełną gębą a jakże :). Mam dziś dla Was lekkie danie na obiad lub kolację. Do realizacji tego dania skłoniła mnie jedna z Vlogerek-Pannajoannamakeup 
https://www.youtube.com/user/PannaJoannaMakeUp pozwolę sobie podlinkować :). Od jakiegoś czasu należy do grona moich ulubionych-bardzo Wam polecam.

Wracając do obiadu :), sądząc po tytule posta królem będzie pstrąg,potrzebujemy również koperek,cytrynę,masło,sól,pieprz,tro-szkę oliwy z oliwek oraz warzywa na patelnię-rodzaj...wedle uznania. Z kwestii technicznych-niezbędna będzie folia aluminiowa.

Rybkę,myjemy,oprawiamy w sensie ściągamy łuski lub nie-jak kto woli...ja ściągnęłam,osuszamy,solimy i pieprzymy(ja użyłam pieprzu cytrynowego). Przyprawiamy za równo wewnątrz jak i na zewnątrz. Następnie do środka pstrąga wkładamy dwa cieniutkie plasterki masła,dwie połówki plasterka cytryny oraz dwie gałązki koperku. Na wierzchu rybki również układamy dodatki.

Z folii tworzymy szczelnie zamkniętą kopertę. Układamy na blasze i umieszczamy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Pieczemy przez 15 minut, po tym czasie otwieramy folię i umieszczamy rybę na kolejne 15 minut w piekarniku. W między czasie na łyżce oliwy podsmażamy warzywa-doprawiamy według uznania np solą i pieprzem,czy ziołami.

Smacznego!!!

wtorek, 11 marca 2014

Idealna buzia czyli matowienie,rumieńce,konturowanie i krycie z Rimmel,Wibo,My Secret,Avon i Miss Sporty



Dziś chcę Wam przedstawić kilka kosmetyków, które pomagają mi w codziennym makijażu coś ukryć lub coś podkreślić. Niektóre z tych kosmetyków są warte uwagi inne mniej....wszystkie moje spostrzeżenia dziś przedstawię. Może komuś z Was przyda się moja opinia :). Zapraszam :)

Na początek korektory: Miss Sporty Liquid Concealer ( dostępny w Rossmannie ok 11zł) oraz Avon Liquid Concealer Calming Effects (cena ok 12zł)


Na zdjęciu po lewej swatche obu korektorów: u góry Miss Sporty kolor 001 light, na dole Avon kolor fair.


Czas na recenzję:

Miss Sporty-nie nadaje się pod oczy ponieważ bardzo wysusza skórę i po zastygnięciu uwydatnia zmarszczki,co nie wygląda dobrze. Świetnie sprawdza się natomiast jako korektor punktowy na wypryski i zaczerwienienia. Najlepiej go nałożyć aplikatorem a następnie wklepać w skórę. Ma przyjemną konsystencję i w zasadzie jest bezwonny.Bardzo dobrze kryje.Czy jest godny polecenia?Moim zdaniem nie- wielkim minusem jest wysuszanie skóry- bez wcześniejszego nałożenia na twarz kremu,całkowicie "spina" miejsce gdzie był zaaplikowany. Być może sprawdzi się u osób z cerą tłustą.

Avon-dobrze sprawdza się pod oczami, jeśli ktoś ma małe zasinienia-większym nie da rady ponieważ ma słabe krycie. Faktycznie rozświetla,co moim zdaniem jest jego plusem. Przyjemna konsystencja, podobnie jak poprzedni w zasadzie bezwonny. Zdecydowanie bardziej nawilża w stosunku do Miss Sporty. Nie nadaje się jako korektor punktowy ze względu na słabe krycie, można go natomiast użyć na miejsca, które chcemy "wyciągnąć". Podobnie jak poprzednik posiada aplikator zakończony gąbeczką.

Osobiście nie skorzystam więcej z żadnego z tych produktów-nadal szukam czegoś co ma bardzo dobre krycie, przyzwoitą cenę i nadaje się pod oczy :). Nie mniej jednak,uważam że warto przetestować te produkty, jeśli ktoś z Was ma inne wymagania niż ja.



Rimmel Match Perfection-Ultra Creamy Compact Powder- kolor 200 soft beige (dostępny w Rossmannie ok 30zł)


Bardzo przyzwoity puder, kupiłam go po tym jak przeczytałam pochlebne opinie na internecie. Udało mi się trafić go w promocji za niecałe 20zł. Polecam ten kosmetyk. Świetnie matuje, po nałożeniu skóra jest gładka, ma się wrażenie takiej jednolitości...(hmmm nie wiem czy rozumiecie co chcę przekazać :D ). W dotyku jest jakby satynowy. Bezwonny. Aplikuję go pędzlem ponieważ ma formę stałą(dopiero w zetknięciu z wodą staje się produktem bardziej kremowym), bardzo ładnie się rozprowadza. Dodatkowy plus za wydajność i fajne opakowanie zawierające lusterko.Czy do niego wrócę....powiem tak,gdybym szukała czegoś sprawdzonego to na pewno tak by się stało ale ponieważ lubię testować i muszę mieć co Wam opisać,zapewne następnym razem kupię coś innego. Jeśli ktoś szuka dobrego pudru na stałe to ten zdecydowanie polecam.

     Róż Wibo nr 9 (dostępny w Rossmannie ok 10zł)


Zdecydowanie polecam go dla osób początkujących ponieważ nie można zrobić sobie nim "krzywdy" w postaci rumieńców niczym u Maryny :D. Ma dość słabą pigmentację co może być za równo plusem jak i minusem. Mnie osobiście to nie przeszkadza, ponieważ szukałam delikatnego różu na dzień. Nakładając ten nie muszę się stresować, że będzie go za dużo. Generalnie świetnie się rozciera, nie zostawia plam. Kolor, który Wam prezentuję ma chłodny odcień więc nie sprawdzi się w porze letniej kiedy buźki będą opalone. Z palety można wybrać również coś w brązach. Opakowanie zawiera mikro pędzelek do aplikowania, który w moim odczuciu się bardzo nadaje....ale do kosza. Polecam Wam zainwestować w specjalny pędzel do różu. Najlepiej ścięty na skos.Czy kupię go drugi raz- zdecydowanie tak.

Będąc przy różu mała uwaga- większość aplikuje go poniżej kości policzkowych robiąc przy tym tzw. rybkę. Moje drogie (moi drodzy...choć nie sądzę :) ) róż nakładamy NA kości policzkowe :) w załamania dajemy bronzer...ale o tym za chwilę :)



 Róż My Secret- kolor 103 Tan (dostępny tylko i wyłącznie w drogeriach Natura ok 8zł, ja zapłaciłam w promocji 4zł!!!)



Kolejny róż, jednak u mnie ma on zastosowanie bronzera do konturowania twarzy i tak Wam go przedstawię. Dla mnie niezbyt sprawdził się jako róż z uwagi na dość mocne błyszczenie. Ma bardzo dobrą pigmentację ale łatwo się ściera w związku z tym również świetnie sprawdza się dla początkujących. Ładnie podkreśla kości policzkowe ( nałożony oczywiście poniżej,w zagłębienia, o których wspominałam wcześniej- najlepiej zrobić tzw rybkę, jeśli ma się problem ze zlokalizowaniem właściwego miejsca). Dodatkowo można go nałożyć na skronie, żuchwę i na linii włosów gdzie kończy się czoło. Jak już wspomniałam wcześniej ,nie jest zbyt trwały-jednak za tę cenę bardzo go polecam i na pewno do niego wrócę.

Napiszcie czy coś Wam przypadło do gustu,a może macie jakieś pomysły na kolejne recenzje :)

Pozdrawiam
N.


wtorek, 4 marca 2014

Wiosna idzie....idą warzywa :)

Witajcie czytelnicy moi :)

Za równo Ci ukryci jak i Ci jawni :) Wszystkim bez wyjątku dziękuję za odwiedziny...to tak tytułem przedwstępu.

Wiosna się zbliża, widać ją coraz bardziej....a to jakiś malutki kwiatuszek na trawniku i kolory w ubiorach robią się jakieś jaśniejsze :).....a na straganie......warzywa :) już coraz mniej sztuczne i choć nie zawsze polskie ( ostatnio widziałam młode ziemniaki....z Cypru :D )....to już młodziutkie. W tym świeżym i wiosennym tonie zapraszam Was dziś na sałatkę :)

                     Wiosenna Sałatka

Do sałatki będą potrzebne: mix sałat- u mnie ze szpinakiem baby,rzodkiewka, pomidor, ogórek świeży, czerwona cebula oraz czerwona papryka.Na koniec
dodamy własnoręcznie zrobiony sos vinegrette

Mix sałat wrzucamy do miski,a warzywa kroimy jak kto lubi...pełna dowolność.








Do sosu potrzebne będą: oliwa z oliwek(ok 4 łyżki),łyżka musztardy, zgnieciony ząbek czosnku, ocet winny-najlepiej do smaku w zależności od ostrości jaką chcemy uzyskać,sól, ja dodałam troszkę cukru pudru, żeby smak był ciekawszy (akurat nie miałam miodu). Wszystko wrzucamy do jednego pojemniczka lub słoika...zamykamy i....bawimy się w barmana :). Gotową miksturkę wylewamy na sałatkę-nie zapomnijmy wyrzucić czosnku.

                      SMACZNEGO !!!






czwartek, 27 lutego 2014

My słowianie ;), czyli trochę o folklorze :)

Góry ach góry.....

Uwielbiam!!!Nie tylko chodzić po nich, ale od samego patrzenia na góry czuję się lepiej....działają na mnie uspokajająco :)
Lubię również góralską muzykę, jedzenie.........i akcenty w modzie!
I pozostając właśnie w tym ostatnim....chcę Wam dziś zaprezentować trochę folkloru w mojej szafie. Nie jest to bogaty zbiór...nawet bardzo skromny bym rzekła ale mimo to wystarczający by ożywić coś zwykłego i nudnego. 



Chustę przywiozłam z jednej z podróży służbowych-taka oto pamiątka....bardzo długo obiecywałam sobie, że wejdę w jej posiadanie i w końcu mam. Na jesieni noszę ją do czarnego płaszcza, na wiosnę do czarnej lub brązowej ramoneski.

Korale przyjechały ze mną z wakacji, tak więc też są pamiątką, najczęściej noszę je z jasną bluzka (ecru lub biel), czasem do zielonej. Kiedy mam je na sobie rezygnuję z innych dodatków, ponieważ same w sobie są dość bogate.

Jak folklor to muszą być czerwone usta jak to góralki mają....u mnie czerwone usta robią się za sprawą szminki Rimmel z serii Kate nr 10. Osobiście na co dzień nie mam odwagi pomalować ust na taki kolor...jednak czasem kiedy jest okazja, zamieniam strój dzienny na wieczorowy...wtedy sięgam po moją czerwień.

A jakie etniczne dodatki Wy posiadacie?Piszcie...tymczasem dziękuję za odwiedziny.

Pozdrawiam
N.

Trochę pielęgnacji z Isana,Avon i Biedronką :)

Witajcie !

Dziś chcę Wam przedstawić kilka kosmetyków do pielęgnacji, które moim zdaniem są warte polecenia za równo z uwagi  na cenę jak i właściwości.....


Na początek kilka słów o Toniku przeciw wypryskom z kwasem salicylowym z Avon: bardzo skuteczny produkt z bardzo nieprzyjemnym intensywnym zapachem z uwagi na skład. Coś za coś...dla mnie ważniejsza jest skuteczność. Dużym minusem jest silne wysuszanie skóry,co niejednokrotnie powoduje tworzenie się suchych skórek, które nieładnie wyglądają np pod podkładem. Mimo tej niedogodności polecam z czystym sumieniem. 
Cena: poniżej 10zł -często bywa w promocji

Isana- Olejek pod prysznic w żelu o zapachu gruszki i melona
Ślicznie pachnie, właściwości myjące identyczne jak w standardowym żelu pod prysznic a dodatkowo pozostawia na skórze delikatny film...co powoduje, że skóra nie jest spięta i sucha. Biorąc pod uwagę właściwości i cenę (!!!) naprawdę warto chociaż spróbować.
Cena: 2,99 (dostępny w Rossmannie)

BeBeauty-Płyn Micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu
Skusiła mnie do tego płynu jedna z Vlogerek na youtube. Najbardziej zachęciło mnie stwierdzenie, że jakość tego płynu jest praktycznie identyczna jak płynu z Sephory. Postanowiłam spróbować....i nie żałuję. Jest delikatny dla oczu, w zasadzie bezzapachowy. Rewelacyjnie zmywa makijaż, nawet ten wykonany kosmetykami wodoodpornymi. Jedyny minus-do tej pory jego skutki są nieodczuwalne dla mnie- są parabeny zawarte w składzie produktu. Ogólnie bardzo polecam. 
Cena: ok 4zł za 200ml (dostępny w Biedronce :) )

Na koniec energetyzujący krem do twarzy Słonecznik i Karotka z serii Naturals z Avon
Leciutki kremik, dający bardzo dobre nawilżenie. Pięknie pachnie, szybko się wchłania. Z uwagi na zawartość karotki poprawia koloryt skóry. Stosuję go za równo na noc jak i pod podkład.
Cena: ok 8 zł za 75ml

Powiem Wam, że wielkimi krokami zbliża się post nt. nowości, które dziś dotarły do mnie w paczuszce ;) a tym czasem dziękuję, że poświęciliście chwilę na przeczytanie moich recenzji i zapraszam ponownie.

Pozdrawiam
N.